|
Konie, psy, króliki a nawet papuga to całe bogactwo Państwa Bargiełowskich ze Stokowca, dzielnicy leżącego przy E-77 Suchedniowa. Aha, o przyrodzie okolic domu na skarpie rzeki Kamionki, nie wolno mi zapomnieć - przestrzegają gospodarze. Ale przyroda to temat na inną okazję.
Małgorzata (Gosia) i Bartłomiej (Bartek) Bargiełowscy (z tych skoligaconych z wybitnymi aktorami)) są bohaterami niniejszego artykułu. Ona - z wykształcenia zootechnik, on - plastyk, ale oboje mają jeszcze "coś" - ogromną miłość do koni. To ona spowodowała, że od kilkunastu lat są razem, na dobre i na złe.
- Kilka lat temu doszliśmy do wniosku, że dalsze życie w stresie, szybkim tempie dużego miasta nie ma sensu. Tak naprawdę chcieliśmy odpocząć od Warszawy. A skoro moje korzenie wywodzą się ze świętokrzyskiego (dziadek był organistą w Nowej Słupii, a teść miał swoje włości na Stokowcu), postanowiliśmy się tutaj osiedlić - zaczyna swoją opowieść Gosia. Na chwilę przeprasza, bo z kuchni dochodzi znajomy dźwięk imbryka i zaczyna się rozchodzić po całym domu i tarasie, na którym siedzimy, aromat pysznej kawy.
- Mamy też kozie mleko - zachęca do degustacji z kamiennego gara gospodyni. Próbę przechodzę pomyślnie i mleko ląduje w moim brzuchu. Biały napój suuuuper!, palce lizać.
Do rozmowy włącza się Bartek. - Z racji zawodu nie jestem "przyspawany" do miejsca, o czym świadczą moje dokonania - stara się na początku naszej rozmowy wyjaśnić. A jest co podziwiać. Z grubego albumu na zdjęcia "przemawiają do nas" super wnętrza. To słynny nie tylko na Polskę hotel "Amber" w Międzyzdrojach, w którym wykonywał malarstwo ścienne. A od jego żony dowiaduję się, że Bartek to przy "okazji" hipoterapeuta, specjalista od powożenia i układania koni, "koński" sędzia i wiele innych. Wszystkie te profesje potwierdzone stosownymi papierami.
- Kocha się w...hucułach, takich małych górskich konikach, które przywędrowały do nas z Bieszczad i Gładyszowa (słynnej polskiej hodowli tego konia). Bartek je wszystkie ułożył - z dumą tłumaczy Gosia. Idziemy na padok, gdzie ma się odbyć swoisty pokaz. A po nim napisałem w notatkach: ułożył to mało powiedziane. Maciuś, Osuch i Szaman (bo o nich mowa) zachowują się jak wierne, posłuszne swemu panu psy. Jedyna różnica, że nie szczekają. Ja w każdym razie czegoś takiego nie widziałem, nawet w cyrku.
- Te górskie koniki u nas się bardzo dobrze czują, w pełni profesjonalnie prowadzone są "tanie w eksploatacji" - kontynuuje, wykorzystując język samochodziarzy gospodyni. Oprócz pracy z koniem inną pasją gospodarza jest hipoterapia. Przez wiele lat pracował w ośrodku z dziećmi niepełnosprawnymi. Niestety w okolicy nikt nie jest zainteresowany jego wiedzą i doświadczeniem. - A ja wszystkich chętnych zapraszam do nas, na Stokowiec - zachęca. Ma ogromny zapał do pracy z niepełnosprawnymi.
Tak jak "crossować" po świętokrzyskich bezdrożach. A wymiernym skutkiem tego zajęcia będzie wytyczenie już wkrótce wielodniowego szlaku turystyki konnej, który zahaczał będzie o najpiękniejsze zakątki regionu.
Na chwilę przerywam relację, bo dociera do nas siedzących na ganku straszna wiadomość. To Feluś, wspaniała żółta papuga (a może papug), wyfrunął z klatki i siedzi na...pobliskiej lipie, nic sobie nie robiąc z nawoływań swoich właścicieli. Również Dudi i Fox, dobre psy, oczekują w kolejce na nasze zainteresowanie, tak jak przyjacielskie kozy: Dusia i Huculska.
Wracamy do zasadniczego tematu rozmowy: sztuki, koni i różnych metod terapii.
- Co roku na początku sierpnia przez dwa tygodnie organizujemy warsztaty sztuki. To m.in. zajęcia plastyczne, ceramika, rzeźba, fotografia, muzyka i wiele innych. Nasz dom i sąsiedztwo przechodzi we władanie naszych gości: dzieci, młodzieży, a nawet dorosłych. To doskonałe połączenie wypoczynku z pracą nastawioną na rozwijanie swoich zainteresowań i zdolności. A przy tym kontakt z czystą przyrodą - to niewątpliwe walory tych warsztatów - przekonują zgodnie gospodarze. A ja dodam, że to specyficzna szkoła, szkoła wrażliwości.
Kilka godzin w gościnie u Bargiełowskich już upłynęło. Pora wracać, ale z obietnicą, że się jeszcze spotkamy. W sierpniu, na warsztatach.
Wszystkim zainteresowanym uczestnictwem polecam telefon kontaktowy: 0412544571
Zbigniew
Piotr Kotarba
|
|