|
Region świętokrzyski zaskakuje bogactwem zabytków architektury przemysłowej. Jednym z nich są ruiny huty żelaza w Samsonowie, miejscowości położonej kilkanaście kilometrów od stolicy regionu - Kielc. Znajdują się tu: górna część wielkiego pieca hutniczego z wieżą wyciągową, halami produkcyjnymi i budynkiem osiedla pracowniczego.
Historia Samsonowa sięga czasów panowania Bolesława Krzywoustego. Wtedy to rycerz Marek, herbu Topór ( nazywany Samsonem z uwagi na swoją niezwykłą siłę ) zakłada osadę, której nazwa pochodzi od przydomku założyciela.
Tradycje przemysłowe są tu dawne i wiążą się z dymarkami, których pozostałości spotkać można w wielu okolicznych miejscowościach regionu.
W 1598 roku w Samsonowie powstał pierwszy na ziemiach polskich wielki piec zwany bergamowskim (jego konstruktorem był włoski inżynier Hieronim Caccio pochodzący z Bergamo). Surowiec pozyskiwano z nieodległych kopalń, a głównym paliwem był węgiel drzewny. Wytapiana w tym piecu stal i żelazo lane służyły przede wszystkim do wyrabiania broni, zwłaszcza dział.
Nieco ponad pół wieku później nastąpiła przebudowa pieca i uzyskano w nim pierwszą płynną surówkę. Ale niewłaściwa jego eksploatacja spowodowała niemal całkowite zniszczenie i dopiero zabiegi biskupa Kajetana Sołtyka doprowadziły do wybudowania pod koniec XVIII wieku nowego wielkiego pieca. Krótko później dobra te przeszły z rąk kościelnych na własność skarbu państwa.
Jak informują źródła historyczne za sprawą biskupa Stanisława Staszica w roku 1816 dokonano inwentaryzacji dóbr górniczych, które weszły do utworzonej wówczas administracji Głównej Dyrekcji Górniczej. Składała się ona z 13 ekonomii obejmujących ogółem 189 wsi i osiedli, w tym właśnie opisywany w tekście Samsonów. Opracowany został także przez niego plan rozwoju Zagłębia Staropolskiego składający się z dwóch części: pierwsza dotyczyła utworzenia "ciągłego zakładu fabryk żelaznych na rzece Kamiennej", a wtóra rozwoju górnictwa i hutnictwa kruszcowego w okolicy Kielc.
Zamierzano wybudować wielkie piece (m.in w Rejowie, Marcinkowie), fryszerki (w Wąchocku, Starachowicach), walcownie (w starej Rudzie, Białogonie, Sielpi), odlewnie (w Parszowie), kopalnie (Dąbrowie, Świniej Górze, Majkowie).
Plan przewidywał także przebudowę i rozbudowę wielkich pieców w Mostkach, Mroczkowie i Samsonowie. W tym ostatnim prace rozpoczęto w latach dwudziestych XIX wieku i zakończyły się w 1839 roku. W ramach prowadzonych prac ukończono odlewnię.
Huta działała do 1866 roku. Wtedy to zniszczył ją pożar. Dodatkowo do kryzysu przyczyniło się wyczerpywanie złóż rudy w regionie, rabunkowa gospodarka drzewem jako surowcem energetycznym i przede wszystkim rozwój konkurencyjnego Zagłębia Dąbrowskiego, bazującego na wydajniejszym węglu kamiennym.
Warto odnotować, że przy okazji budowy kompleksu hutniczego zadbano także o warunki socjalne jego pracowników. Tak więc przy hucie stanęło osiedle pracownicze, będące wówczas ewenementem nie tylko na skalę kraju, ale chyba całego świata.
Więcej na temat samsonowskiego obiektu znaleźć można w pracy Adama Czmuchowskiego zatytułowanej "Dzieje Zakładów Hutniczych w Samsonowie w Staropolskim Okręgu Przemysłowym".
Obecnie obiekt jest trwałą ruiną, co doskonale przedstawiają zdjęcia. Będąc w Samsonowie warto odwiedzić nieodległy pomnik przyrody ożywionej czyli słynny dąb "Bartek".
Do Samsonowa można dotrzeć na wiele sposobów. Turyści zmotoryzowani z kierunku Piotrkowa Trybunalskiego powinni kierować się z głównej drogi na Ćmińsk, jadąc z Kielc należy kierować się na Kostomłoty, a jadący trasą E-77 w Barczy powinni skręcić na Zagnańsk. Innym polecam korzystanie z komunikacja publicznej: koleją należy dojechać do stacji Zagnańsk i stamtąd pieszo za znakami zielonymi kierować się na wspomniany dąb "Bartek" albo do Samsonowa dojechać z Kielc autobusami PKS, ZTM lub prywatnymi busami.
Zbigniew
Piotr Kotarba
|
|