<< strona główna

archiwum >> 

Aktualności

Sandomierski Szlak Jabłkowy

01.01.2006



[kliknij aby powiększyć]

Około 200 kilometrów liczy otwarty niedawno Szlak Jabłkowy, poprowadzony po najciekawszych miejscach powiatu sandomierskiego. To realizacja projektu, który dojrzewał przez kilka ostatnich lat.
O samym pomyśle pisałem już kilka miesięcy temu w artykule, który ukazał się na łamach największej gazety Krakowa i Małopolski - "Dziennika Polskiego". Wtedy to projekt wkraczał w fazę realizacji. Przypomnieć jedynie należy, że Sandomierski Szlak Jabłkowy, bo taką oficjalną nazwę nosi, za pierwowzór wziął sobie austriacką Styrię, gdzie od lat funkcjonuje Droga Jabłkowa.
A sam pomysł na grunt Polski przeszczepili fachowcy ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, oddział w Sandomierzu, którzy mieli okazję wielokrotnie pierwowzór obserwować.
- Do projektu udało się nam zaprosić nie tylko samorządy wielu gmin oraz starostwo w Sandomierzu. Uczestniczą w nim także instytucje kultury oraz inne podmioty gospodarcze - wyjaśnia Alicja Stępień, ze ŚODR w Sandomierzu. 
Sandomierski Szlak jabłkowy poprowadzony został przez najciekawsze, najbardziej malownicze i atrakcyjne miejscowości regionu. Zachęca do zwiedzania nie tylko obiektów zabytkowych, muzeów, ale przede wszystkim gospodarstw sadowniczych (można zakupić w nich materiał szkółkarski, skosztować owoców prosto z drzewa, popróbować wina i przetworów domowej roboty) oraz agroturystycznych (gdzie można m.in. wędkować, jeździć konno i rowerem, zbierać grzyby, obserwować dzika zwierzynę itp.).
Wszystkie atrakcje zostały opisane w wydanym stosunkowo niedawno przewodniku turystycznym przygotowanym przez Józefa Myjaka przy współpracy wspomnianej Alicji Stępień, zatytułowanym właśnie "Sandomierski Szlak Jabłkowy".
Jego autorzy wskazują na dość istotny fakt, że poprowadzona trasa należy do długich i jej zwiedzanie powinno być rozłożone na kilka dni. Można też dowolnie wybierać jej fragmenty i w zależności od zainteresowania, potrzeb, chęci i możliwości, organizować sobie w sposób dowolny program wycieczki.
I choć za oknem i na kalendarzu zima, to już dziś warto sobie zaplanować przyszłoroczny urlop, na urokliwej i gościnnej Ziemi Sandomierskiej.

 Zbigniew Piotr Kotarba

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone 2002