<< strona główna

archiwum >> 

Aktualności

Święta Katarzyna na cztery pory roku

02.04.2006

 

 

Zimą zachęca zlokalizowanym w pobliżu wyciągiem narciarskim, a latem wielością tras rowerowych i pieszych. Tak więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Niemal w samym sercu Gór Świętokrzyskich leży miejscowość Święta Katarzyna. Jej nazwa ma związek z rycerzem Wacławkiem, który u schyłku XIV wieku osiadł w tej miejscowości, stając się pustelnikiem.
Uznany przez Stolicę Apostolską otrzymał prawo do udzielania odpustów w dniu Świętej Katarzyny, męczennicy aleksandryjskiej.
Jego pobożność sprawiła, że Jan Rzeszowski, biskup krakowski, podjął decyzję o budowie w miejscu jego eremu kościoła i klasztoru bernardynów.
Dokumenty konsekracyjne wydano na zamku w pobliskim Bodzentynie w 1478 roku, a już nieco ponad dwa lata później doszło do konsekracji obiektu. Świątynia stała się równocześnie domem dla drewnianej figury patronki.
Kompleks ten wielokrotnie był miejscem zadziwiających zdarzeń, które można by rozpatrywać w kategoriach cudu. To tu właśnie królewicz Władysław, późniejszy król Polski Władysław IV, został uzdrowiony.
W połowie XVI wieku klasztor wraz z kościołem ogarnął tragiczny w skutkach pożar. Spłonęło niemal wszystko z wyjątkiem figury patronki. Kilka lat trwała odbudowa świętego miejsca i wreszcie 20 lipca 1539 roku biskup Piotr Gamrat ponownie konsekrował kościół i klasztor.
W 1815 roku do klasztoru przybyły z Drzewicy siostry bernardynki, które po dzień dzisiejszy są gospodyniami obiektu.
Po powstaniu listopadowym klasztor na mocy decyzji władz carskich stał się miejscem odosobnienia dla kobiet.
Pod koniec XIX wieku kolejny pożar zniszczył całkowicie budynki, w tym także figurę Św. Katarzyny, a odbudowa z pożogi trwała etapami wiele lat.
Na początku minionego wieku Święta Katarzyna za sprawą działaczy Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, z Aleksandrem Janowskim na czele, stała się znaną miejscowością turystyczną. Zresztą tu w 1910 roku powstało pierwsze w Królestwie Polskim schronisko turystyczne.
W miejscowości tej bywał wielokrotnie wybitny pisarz, piewca uroków krainy świętokrzyskiej, Stefan Żeromski.
W czasie II wojny światowej Święta Katarzyna była teatrem działań grup partyzanckich. A w maju 1940 roku klasztor wizytował gubernator Hans Frank, deklarując bernardynkom bezpieczeństwo.
Po wojnie miejscowość ta stała się bazą wypadową do zwiedzania pasm tworzących najstarsze w Polsce, Góry Świętokrzyskie. Stąd można zdobywać kulminację Łysogór - Łysicę (612 m n.p.m.), do której prowadzi jedynie 45 minutowy spacer. 
Przy szlaku znajduje się również zabytkowa drewniana kapliczka w pobliżu, której bije, zdaniem mieszkańców, źródło wody mającej cudowne właściwości.
Jak przystało na miejscowość turystyczną zdrożony wędrowca znajdzie tu mnogość ofert, np. gospodarstw agroturystycznych, proponujących atrakcje dla ducha i ciała. 
Do Świętej Katarzyny prowadzi wiele dróg. Ze stolicy regionu Kielc, trzeba kierować się w kierunku Lublina, by w Górnie skręcając w lewo i po przejechaniu kulminacji w Krajnie, znaleźć się u celu.
Inna, dłuższa, nie mniej malownicza trasa, za sprawą fantastycznych widoków na pasma górskie, prowadzi ze Suchedniowa, przez Górę Barbarkę, Wzdół Rządowy i Bodzentyn.
Z kierunku Krakowa najkrócej dojechać można kierując się na Busko - Zdrój, Chmielnik, Pierzchnicę, Daleszyce i Górno.
Tekst i foto Zbigniew Piotr Kotarba


 Zbigniew Piotr Kotarba

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone 2002