|
Jak zwykle w połowie sierpnia zapraszamy Państwa do Nowej Słupi położonej
u podnóża legendarnej Łysej Góry na "Dymarki Świętokrzyskie". Jest to
przede wszystkim wydarzenie związane z antycznym hutnictwem żelaza, które
zwłaszcza w Górach Świętokrzyskich dostarcza nam olbrzymiej liczby źródeł
do badań. Eksperyment naukowy, związany z uzyskiwaniem żelaza w piecach
dymarskich od ponad 40-u lat jest pretekstem do organizacji święta o
charakterze masowym. Na "Piecowisku" w Nowej Słupi ponownie będziemy mogli
spotkać się z warsztatami starożytnych rzemiosł prezentujących prawie
wszystkie dziedziny wytwórczości tego czasu. Jest to unikalna okazja, aby
przekonać się czy w ciągu dwóch tysiącleci uległy one zmianom. Ale
scenariusz naszych prezentacji zakłada również możliwość obserwacji
wybranych momentów z życia ludzi zamieszkujących wówczas ziemie polskie.
Będziemy śledzić losy przedstawicieli plemion Hariów i Nahanarwalów a
także celtyckich Bojów i ich perypetie związane z różnorodnymi kontaktami
z Imperium Rzymskim. Jak zwykle znaczną część pokazów poświęcamy właśnie
relacjom kulturowym dwóch światów, które choć były sobie współczesne,
znacznie się różniły. Skutki tych wzajemnych kontaktów posiadają
odzwierciedlenie w tym, co nazywamy dziś kulturą europejską. Spuścizna
antyku kojarzy nam się z kulturą starożytnej Grecji i Rzymu. Z perspektywy
Rzymian możemy odnosić się do tego, co 2 tysiące lat temu działo się na
ziemiach polskich, bo oni właśnie pozostawili nam jedyne pisemne przekazy
o tym czasie. Posiłkując się również źródłami archeologicznymi możemy
pokusić się o rekonstrukcję stosunków społecznych czy nawet wierzeń
dawnych mieszkańców naszego kraju. Festyn archeologiczny w Nowej Słupi
jest pretekstem dla takich dociekań i prób, stąd już stała obecność
pokazów "wieców plemiennych" czy "obrzędów". Jest to również pretekst do
konfrontacji z dorobkiem antycznego Rzymu i założeniem tych porównań jest
prezentacja zarówno "blasków" jak i "cieni" obu "światów", i tego, który
utarło się uważać za bardziej cywilizowany, i tego, który popularnie
nazywamy "barbarzyńskim". Jednym z przewodników po owych antycznych
światach będzie Dracus Valerius - Rzymianin, który z nutą zupełnie
współczesnego humoru zachęci Państwa do wspólnego z nami odkrywania
tajników przeszłości. Tych, którzy uczestniczyli w naszych prezentacjach
zaskoczymy ich innym przebiegiem i komentarzem. Mamy nadzieję zainteresować Państwa również nowościami warsztatowymi, takimi jak
produkcja wyrobów z filcu oraz widowiskowym pokazem gladiatorów z
czeskiego stowarzyszenia Armentum. Doborowe grono odtwórców starożytnych
rzemiosł, wytrwałość przy pracy "antycznych" hutników, musztra rzymskich
legionistów, interludia muzyczne Kwartetu Jorgi czy starcia zbrojne
"barbarzyńców" z "Rzymianami" to tylko niektóre z powodów, dla których
warto "Dymarki" odwiedzić. Przygotowane przez gospodarzy występy estradowe
Kabaretu Długi, grup Beltaine, Redlin, Kakadu, Nektar a w niedzielę
zwłaszcza koncert Perfectu z pewnością powinny przekonać tych, którzy
złaknieni są wrażeń muzycznych. Więcej szczegółów odnajdziecie Państwo na
witrynie http://www.dymarki.pl
Ja zaś ponownie zapraszam na "Piecowisko", gdzie w sobotę i niedzielę 16 i
17 sierpnia oczekiwać na Państwa będą członkowie Świętokrzyskiego
Stowarzyszenia Dziedzictwa Przemysłowego, stowarzyszenia "Celtica",
stowarzyszenia "Pro Antica", stowarzyszenia "Rzeszowscy Barbarzyńcy",
fundacji "Terra Operta", Koła Bronioznawczego Studentów Archeologii UŁ
"Harjis", pracownicy Instytutu Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego,
Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, Akademii Górniczo-Hutniczej,
studenci Politechniki Śląskiej, Instytutu Archeologii Uniwersytetu
Jagiellońskiego, Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach, Muzeum w
Brasławiu na Białorusi i innych instytucji naukowych i muzealnych.
Zapowiedział swój przyjazd również nestor badań nad starożytnym hutnictwem
świętokrzyskim prof. dr hab. Kazimierz Bielenin. Liczymy, że zarówno
wyjątkowo bogata oprawa, jak i program prezentacji zachęci Państwa do
udziału w tegorocznych "Dymarkach Świętokrzyskich".
Andrzej Przychodni
|
|