|
Kilka miesięcy temu, w kwietniu, zamieściłem informację nt. Świętokrzyskiego Szlaku Literackiego, który powstał w naszym regionie. Okazuje się, że projekt ten (a w zasadzie towarzyszące mu wydawnictwo) wzbudza wiele gorących polemik. To stanowisko pojawiło się w jednym z numerów bardzo poczytnego i opiniotwórczego miesięcznika "Teraz". Dzięki uprzejmości Jerzego Daniela, redaktora naczelnego tego pisma, tekst ten przywołuję w naszym serwisie. I choć po jego przeczytaniu nasuwa się pewien komentarz, to zachowam go dla siebie (no może przynajmniej na chwilę, by w odpowiednim czasie jak jakaś "supernowa" nim zabłysnąć).
Nie imponują wiedzą o pisarzach regionu twórcy przewodnika turystycznego "Świętokrzyski Szlak Literacki", który ukazał się jako realizacja projektu o tej samej nazwie koordynowanego przez Regionalną Organizację Turystyczną Województwa Świętokrzyskiego. Na pierwszy rzut oka jest nieźle: poręczny, folderowy format, dobry papier, trochę koloru, jednakże w miarę lektury topnieje korzystne wrażenie, bo przewodnik jest po prostu nierzetelny i niekompetentny.
Rzecz otwiera rozdział o regionie i jego walorach, w drugim są 32 biogramy pisarzy, dalej ponad 70 stron zajmuje rozdział "Miejsca związane z literaturą", czwarty zaś, ostatni, zawiera propozycje wycieczek. Zadziwia rozdział drugi, nie tyle z powodu nazwisk w nim przywołanych, co nieobecnych. Nie da się bowiem rozszyfrować kryteriów, jakimi kierowali się twórcy przewodnika w doborze pisarzy zasługujących na hasła imienne, nie są też jasne argumenty, które decydowały o objętości poszczególnych biogramów.
Większość spośród 32 biogramów odnosi się do pisarzy z podręcznikowego kanonu historii literatury: Długosz, Rej, Kochanowski, Gombrowicz, Sienkiewicz, Żeromski, Herling-Grudziński - by wymienić niektórych. Twórcy przewodnika popisali się ignorancją, bo o bardzo wielu postaciach po prostu nie mają pojęcia.
Jeśli jest Bartłomiej Opec (1480-1531), który został umieszczony na świętokrzyskim szlaku literackim dzięki temu, że był proboszczem w Siennie, to dlaczego nie ma plebana Kaspra Cichockiego (1545-1616) z Osieka, ważnego pisarza kontrreformacji sandomierskiej? Czy twórcom przewodnika mówi coś nazwisko Gabriel Rzączyński (1664-1737)? To jezuita, regens Seminarium Duchownego w Sandomierzu, autor pierwszego polskiego dzieła z zakresu historii naturalnej. Skoro w przewodniku jest kardynał Zbigniew Oleśnicki jako mecenas, to nie powinno zabraknąć innych: biskupa krakowskiego Andrzeja Stanisława Załuskiego (1695-1758), który w kieleckim pałacu zgromadził ogromny księgozbiór, dający początek późniejszej bibliotece braci Załuskich, ani też Józefa Maksymiliana Ossolińskiego (1748-1826) spod Sandomierza, założyciela słynnej biblioteki (dzisiejszy Zakład Narodowy im. Ossolińskich). Nie ma Józefa Gołuchowskiego (1797-1858) prekursora filozofii romantycznej; mieszkał w Garbaczu koło Waśniowa. Bardzo ceniony "Dykcyonarz poetów polskich" napisał ks. Michał Juszyński (1760-1830) z Ponidzia. Ze Szczekocin pochodził Karol Baliński (1812-1864), popularnym poetą przełomu wieków był Kazimierz Laskowski (1861-1939) z Tokarni pod Chęcinami, w Snochowicach w 1863 r. przyszedł na świat Stefan Krzywoszewski, którego dramaty chętnie grały teatry stołeczne. A gdzie cała plejada sandomierzan: Stanisław Czernik, Stanisław Młodożeniec, Roman Koseła, Stanisław Piętak? A urodzony w Kielcach Fiszel Bimko (1890-1965), autor licznych powieści i dramatów w jidysz, który zrobił karierę w USA? A Wiesław Jażdżyński, a zmarły niedawno Jerzy Korey-Krzeczowski, kielczanin z Kanady, poeta i prozaik.
Pora na żyjących. To siedem postaci. Maria Cedro-Biskupowa, poetka ludowa z Wilkowa, Zbigniew Fronczek, Zbigniew Masternak z Piórkowa (a inny młody, Mariusz Maślanka?), Wiesław Myśliwski, Edmund Niziurski, Jacek Podsiadło i Stanisław Rogala jako jedyny mieszkaniec Kielc; nikt poza nim nie zasłużył na osobny biogram. Zlekceważeni zostali: Ryszard Miernik, Henryk Jachimowski, Stanisław Nyczaj, Andrzej Lenartowski, Zdzisław Antolski, Bogdan Pasternak - wszyscy o niemałym dorobku. Nie ma Adama Ochwanowskiego z Ponidzia. Nie jest znane twórcom przewodnika nazwisko Jadwigi Maurer, urodzonej w 1932 r. w Kielcach ważnej pisarki emigracyjnej (USA), nie wiedzą, że pod Paryżem mieszka Jan Winczakiewicz (ur. w 1921 r. w Kielcach), autor wielu tomów poezji i powieści. Zaskakuje, jak różną postać (treść) i wielkość mają biogramy. Ksiądz prof. Włodzimierz Sedlak został uhonorowany notą dwa razy mniejszą, aniżeli poprzedzający go Stanisław Rogala. Nie ma ani jednego tytułu książki profesora, a przy Rogali jest ich długa lista, nadto wykaz czasopism, w których publikował.
Nie wygląda, aby przewodnik miał znającego się na rzeczy merytorycznego redaktora, nie ma wzmianki o konsultacjach z historykami literatury, środowiskiem pisarskim. Ale mam wierzyć - cytuję ze strony redakcyjnej - że Autorzy i wydawca dołożyli wszelkich starań, by jego treść była jak najbardziej zgodna z rzeczywistością. No cóż, jak najbardziej nie jest...
Jerzy Daniel
Świętokrzyski Szlak Literacki. Przewodnik turystyczny, s. 156, Wyd. Amistad Sp. z o.o. Kraków 2007.
|
|