|
Rośnie lista obiektów, które oglądać będzie można w Parku Etnograficznym w podkieleckiej Tokarni. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to montaż nowych nabytków zakończy się jeszcze w tym roku kalendarzowym. Pieniądze na realizację tych planów pochodzić będą z budżetu urzędu marszałkowskiego i samego muzeum.
O kilka nowych obiektów wzbogaci się katalog Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni. Zgodnie z planem trwa montaż zabytkowego, pochodzącego z połowy XIX wieku, wiatraka z Dębna k/ Nowej Słupi. To tzw. "koźlak", czyli najstarszy i najprymitywniejszy typ wiatraka europejskiego, pochodzący najprawdopodobniej z Belgii lub Francji. Po rekonstrukcji ma nie tylko stanowić kolejną atrakcję turystyczną skansenu, ale także mielić zboże na mąkę.
Równolegle trwają przygotowania do montażu kolejnych zabytkowych obiektów. Na terenie muzeum pojawi się także plebania z Goźlic w gminie Klimontów oraz drewniany spichlerz pochodzący z nieodległych Chęcin. W tym ostatnim budynku dyrekcja skansenu zamierza umieścić recepcję, kasy, punkt informacji turystycznej, sklepik z pamiątkami a także mini galerię sztuki ludowej.
Inną atrakcją staną się być może oryginalny piec garncarski wraz z warsztatem, które powstają jako wierne kopie obiektów z Rędocina. Do dziś w tej małej miejscowości leżącej w gminie Bliżyn, na pograniczu województwa świętokrzyskiego i mazowieckiego, istnieje kilka warsztatów, w których z powodzeniem Henryk Rokita, jego syn Władysław, Jarosław Rodak czy Jan Kwapisz, garnki lepią i nie tylko.
Oprócz montażu nowych zabytkowych, pozyskanych z terenu całego województwa obiektów, trwają remonty istniejących, wśród nich zagrody z Bodzentyna czy jednego z dwóch wiatraka typu holenderskiego, ze Swarszowic.
Zgodnie z planem wszystkie te prace mają zakończyć się jeszcze w tym roku kalendarzowym.
Zbigniew
Piotr Kotarba
|
|