|
Wędrówki do Indii, na Podole, po Węgrzech, chilijskiej Patagonii, Albanii czy wreszcie samotny rejs dookoła świata to tylko niektóre tematy, które zdominowały tegoroczną edycję zakończonego niedawno w Kielcach Festiwalu Podróżniczego „Na Rozdrożach”.
To były trzy niezwykłe dni. Pełne atrakcji związanych ze spotkaniami z osobami, których pasją są podróże. I te najbliższe, i te, których efekt końcowy liczony jest ilością przebytych kilometrów czy mil morskich, ilością zdjęć, zgromadzonych materiałów filmowych czy przywiezionych pamiątek.
A wszystko zaczęło się we czwartek, gdy za sprawą Małgorzaty Strzyż mieliśmy okazję poznać Indie Południowe, Tomasza Kalickiego podążyć przez chilijską Patagonię, Ryszarda Biskupa zmierzyć się z historią węgierskich zamków, Piotra Olszewskiego poznać kraj słynący z doskonałej afrykańskiej kawy, Marioli Więcek sięgnąć greckich Meteorów, Artura Zielińskiego przekonać się, że Turcja to kraj kontrastów czy wreszcie dzięki Grzegorzowi Dorobkowi zwiedzić Podole.
Dzień drugi to spotkanie z kontynentem azjatyckim i afrykańskim dzięki relacji m.in. Łukasza Płoteckiego z wyprawy autostopem przez Kazachstan, Beaty Jakuszewskiej udowadniającej, że spotkanie z Beduinami może być fascynującym doświadczeniem, Rafała Łabuza i Tomka Turchana dzielących się wrażeniami z ponad dwumiesięcznej wyprawy „maluchami” z Wieliczki do Mongolii, Beaty Zając i Damiana Korbasa zwiedzających samochodem marki Nysa Azję czy wreszcie Bartosza Piziaka relacjonującemu krajobraz irackiego Kurdystanu.
Sobota, dzień trzeci to podróż przez Etiopię z Michałem Musielakiem, zwiedzanie Czarnobyla z Bartkiem Machowskim 24. lata po tragicznej w skutkach katastrofie z reaktorem atomowym w roli głównej, pełną kontrastów Albanię z Barbarą i Andrzejem Pasławskimi i relacja Piotra Strzeżysza z etapu podróży szlakiem polskiego podróżnika Kazimierza Nowaka, który Afrykę pokonał na rowerze z północy na południe i z powrotem, w latach 30. XX wieku.
Na finał przyszło się zmierzyć z relacją Nataszy Caban, która jako druga w historii Polka, samotnie popłynęła jachtem dookoła świata.
Tyle suchej relacji. Na koniec pozwolę sobie na odrobinę prywaty.
Kolejny raz Organizatorzy Festiwalu czyli członkowie Studenckiego Koła Naukowego Turystyki „Bez Nazwy”, działającego przy Instytucie Geografii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego udowodnili, że można zorganizować ciekawą imprezę. W dodatku na przyzwoitym poziomie. Oczywiście dzięki sponsorom, przyjaciołom i rzeszy wspierających to przedsięwzięcie osób i instytucji. Mam nadzieję, że mimo kłopotów kolejna edycja Festiwalu w przyszłym roku się odbędzie. I będzie równie ciekawa jak ta, która przeszła już do historii.
Tym, którzy „Na Rozdroża” nie trafili pozostają jedynie zdjęcia, które otrzymaliśmy od Organizatorów Festiwalu. Niniejszym serdecznie za ich udostępnienie dziękujemy.


Zbigniew
Piotr Kotarba
|
|