<< strona główna

 

Ludzie znani i nieznani

Mariusz Grunt

Imię i nazwisko Mariusz Grunt
Rok i miejsce urodzenia 1972 Skarżysko- Kamienna
Znak zodiaku: Waga
Stan cywilny: Żonaty (żona Aneta)
Wykształcenie Wyższe prawnicze: Uniwersytet Łódzki 1996r.
Zawód wykonywany Najczęściej urzędnik, generalnie blisko prawa. Do niedawna Pełnomocnik Zarządu Powiatu ds. realizacji Programu DOMINO
Przebieg pracy zawodowej:

1992r. – RPGM w Skarżysku –Kam.,
1995r. Rejonowy Urząd Pracy (referent); 1996 –1999 FUT SA;
1999 –2001. Powiatowy Urząd Pracy w Kielcach (Starszy Inspektor Powiatowy),
od maja 2001 w Starostwie Powiatowym.
W latach 1998 –2000r. wykładałem elementy prawa w średnim studium zawodowym.
Od prawie 7 lat działam w organizacjach pozarządowych. Obecnie: Członek Zarządu Europejskiego Centrum Młodzieży „Nad Kamienną” i członek Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Społeczno – Gospodarczych „Kamienna”
Byłem również wykładowcą prawa prasowego dla, młodych adeptów sztuki dziennikarskiej.(2001r.)
„Planowanie celów działalności organizacji pozarządowej”  wykład dla liderów organizacji młodzieżowych z Polski i Ukrainy.

Przynależność partyjna: Przez całe swe życie chciałbym być w partii ludzi dobrych.
Jak zarobiłeś pierwsze pieniądze: Pierwsze wakacje w liceum, pracując na budowie, hodowałem rybki i rośliny akwariowe.
Preferencje kulinarne: Bardzo lubię potrawy bezmięsne.
Hobby: Kultura alternatywna (muzyka, poezja); gotowanie, działalność pozarządowa.
Samochód (inny pojazd), którym jeżdżę Autobus, bus, pociąg, dwójka - czyli własne nogi.
Ulubiony bohater literacki (filmowy) Unkas – czyli ostatni Mohikanin, Don Kichot, Józef K.
Co zabrałbyś ze sobą na bezludną wyspę. Najbliższą mi osobę. Dobrą książkę i płyty muzyczne, które wywarły na mnie duże wrażenie, a skoro płyty to jakiś sprzęt grający, papier i coś do pisania.
Moja największa zaleta Odpowiedzialność i zaangażowanie, wierność zasadom. To że „widzę problemy innych ludzi”, zdolności analityczne problemów.
Moja największa wada Czasami wydaje mi się, że patrzenie na świat „czuciem i wiarą”. Branie pewnych rzeczy zbyt do siebie. Maksymalne zaangażowanie w wykonywane zadania, a to niestety w dalszym ciągu nie jest lubiane, a ja nie lubię być przeciętniakiem.
 

Znam Mariusza od wielu lat. Jest to niekonwencjonalny facet. Muzyk - amator, grający w kilku kapelach wykonujących muzykę alternatywną. Uwielbia poezje, zresztą sam je pisze. Jak na utalentowanego poetę przystało potrafi napisać także inne teksty, np. rockowe. Od pewnego czasu najlepiej „wychodzą” mu teksty zwane fachowo programami pomocowymi. Bardzo zaangażowany w to co robi. Obecnie ma zaprzątniętą uwagę, oczywiście oprócz sympatycznej małżonki (nie mogę nic więcej na temat Anety napisać, bo oberwie się mnie od mojej piękniejszej połowy) „ukochanym dzieckiem” jakim jest program „Domino”. Ale co najważniejsze to co robi, robi naprawdę dobrze i z sercem. Dlatego bardzo mnie dotknęła informacja, która okrężną drogą do mnie dotarła. Mariusz nie zajmuje się już programem "Domino" w starostwie. Mimo listów i pism z podziękowaniami od wielu instytucji za okazaną ogromną pomoc, Mariusz został (mówiąc językiem podwórkowym) wyautowany. Uważam to za ogromny faul ... polityczny. Nasuwa się pytanie, kto następny?

Zbigniew Piotr Kotarba

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone 2002